Podatek od wartości dodanej w Polsce jest dość szeroko krytykowany z powodu relatywnie wysokiej stawki (22%) - jednej z wyższych w Europie (dla porównania w Niemczech 1 stycznia 2007 stawkę zwiększono z 16% do 19%; we Francji podstawowa stawka jest równa 19,6%; w Hiszpanii 16%. W każdym z tych krajów, podobnie jak w Polsce, występują też stawki obniżone). Według dyrektywy Unii Europejskiej podstawowa stawka VAT nie może być mniejsza niż 15% ani przekraczać 25%.
Ponadto, przepisy prawa skłaniają wielu mniejszych podatników do zaniżania dochodu, w celu znalezienia się w grupie podatników, którzy są zwolnieni od podatku (gdyż nie przekroczyli obrotu 40 000 zł).
Warto też pamiętać, że zgodnie z przepisami, osoba fizyczna, która sprzeda co najmniej jedno, albo tym bardziej dwa mieszkania, może zostać uznana za podatnika VAT (gdyż przekroczy limit zwolnienia 40 000 złotych), gdyż Urząd Skarbowy może uznać to za dostawę towarów. Interpretacje poszczególnych Urzędów Skarbowych oraz Izb, są w tym temacie sprzeczne.
Podatek od towarów i usług służy opodatkowaniu konsumpcji, dlatego też niektórzy uznają[4], iż uderza on przede wszystkim w ludzi biednych - którzy praktycznie całe zarobki wydają na konsumpcję. Osoba zarabiająca więcej może np. zakupić mieszkanie (na rynku wtórnym opodatkowane tylko podatkiem od czynności cywilnoprawnych) albo zainwestują w grę na giełdzie (podatek "Belki" o stawce 19%).
Po wejściu do Unii Europejskiej, Polska straciła w dużej części możliwość stosowania preferencyjnych stawek wobec niektórych towarów i usług - jak np. 3-procentowej stawki podatku VAT na środki produkcji rolnej. Różne kraje UE są na różnych etapach rozwoju i dla Polaków wzrost cen żywności może być bardziej znaczący niż dla obywateli bardziej rozwiniętych krajów UE.
Źródło: Wikipedia